piątek, 9 listopada 2012

Little things. cz.2

*Oczami <T.I.>*
Rozmawiałam jeszcze chwilę z Liamem. Tak, to był Liam Payne. Ten Liam, o którym zawsze marzyłam. Sama nie wierzyłam w to, że go poznałam. Co prawda, w niezbyt ciekawych okolicznościach..
Z każdym wypowiedzianym przez Niego słowem, czułam, jakbym się w środku rozpływała, lecz próbowałam udawać, że mnie to nie obchodzi i chyba się udało.
- Muszę już iść do domu... To pa. - powiedziałam i odwróciłam się.
- <T.I.>, poczekaj. Podasz mi swój numer? - zapytał Liam.
Wymieniliśmy się numerami. W głębi duszy, właśnie na to czekałam.
- Gdybyś miała jakiś problem lub chciałabyś pogadać, to napisz..
- Pa. - rzuciłam krótko.
- Pa. - chłopak przytulił mnie na pożegnanie.

Szłam do domu, słuchając mojej ulubionej piosenki "Wonderwall". Nie umiałam się na niczym skupić.
Gdy wróciłam, zastałam mamę z setkami pytań, gdzie byłam i co robiłam. Czasami miałam już tego dość. Miałam JEJ dość..Nie miałam ochoty z nią rozmawiać, więc szybko poszłam na górę. Wykąpałam się, poszłam do swojego pokoju i położyłam się na łóżku. Cały czas myślałam o tym co się dzisiaj stało. Nie wiedziałam co o tym myśleć. W końcu.. Zamieniłam z Liamem tylko kilka słów. Nadal dziwiłam się, czemu  mnie przytulił. Przecież wcale się nie znamy. Poza tym, dopiero co rozstał się z Danielle. Nie potrafiłam tego ogarnąć. Byłam zmęczona, więc po chwili zasnęłam..


____________________________________________
Dobra, wiem, że krótkie i badziewne..
Ale właśnie przed chwilą dostałam olśnienia i mam pewien pomysł na kolejne części . :D (Julia wtajemniczona)
I Pati, po raz kolejny nie możesz mnie zabić. ;*
Pacia. <3

2 komentarze:

  1. Tak , tak jestem wtajemniczona ♥
    i to będzie super , zobaczysz < 33

    OdpowiedzUsuń