poniedziałek, 30 lipca 2012

My passion. cz.7

Pod domem chłopaków byłyśmy już o 11.
Zadzwoniłam dzwonkiem, a drzwi otworzył nam Harry.
- Hej <T.I.>. Wreszcie jesteś - powiedział wesoło i mnie uściskał, po chwili dodając.- A to musi być twoja piękna przyjaciółka Lexy.
- Tak Harry lizusie - powiedziałam, śmiejąc się
Hazza podał rękę Lexy, patrząc przez chwilę jej głęboko w oczy. Udałam, że nic nie widze i poszłam porosto do salonu, gdzie siedział Niall obżerający się chipsami, żelkami i jakimiś słodyczami z beats'ami na uszach. Dopiero kiedy wydarłam się 'O mój Boże pizza zniknęła ze stołu' chłopak obrócił się i odetchnął z ulgą na mój widok. Oczywiście podszedł się przywitać tuląc mnie do siebie mocno. Kiedy się 'odczepił' jego spojrzenie powędrowało na mój nadgarstek.

- Jeszcze ją nosisz. 
- A czemu miała bym przestać ? Jest piękna. A własnie, gdzie reszta ?
- Pojechali kupić parę rzeczy.
- Mhm.
Po chwili milczenia dołączyła do nas Lexy.
- Niall nic się nie zmieniłeś - stwierdziła obojętnie.
Taa, zaczęło się. Odwieczne konflikty między nimi. Znali się od tak dawna, a i tak zachowywali się względem siebie jak dzieci.


- Mm... ty też jesteś tak samo... miła Lexy - powiedział sarkastycznie
- Idziemy cię w coś ładnego ubrać <T.I>, więc ruchy! Na górę!- powiedziała ignorując co Niall właśnie powiedział.
- A czy ja wyglądam źle ?
- Oczywiście, że wyglądasz dobrze, ale dzisiaj założysz nieco inne buty niż te twoje vansy i dunki. -powiedziała poważnie.
- Lexy! Leżeli masz na myśli buty na 20 cm obcasie to to sobie wybij z głowy. Poza tym nawet żadnej takiej pary nie wzięłam - mówić to spojrzałam kontem oka na Niall'a, który właśnie wracał do poprzedniego zajęcia,czyli słuchania muzyki i jedzenia.
- Masz rację... Za to ja wzięłam - powiedziała, a na jej twarzy pojawił się bezczelny uśmieszek.

Od razu po tym, jak weszłyśmy do mojego pokoju Lexy dobrała się do szafy ciuchami, a ja położyłam się na łóżku. Włączyłam tablet wchodząc od razu na tweetera. Moją uwagę przykuły wpisy na tablicy Niallera: ''kim ona w ogóle jest ?!'', ''Niall myślałam ,że stać się na kogoś lepszego'' i wiele innych, podobnych. Domyśliłam się, że chodzi o mnie. Wyłączyłam tablet i chcąc 
zapomnieć o tych wrednych wpisach zaczęłam przyglądać się, co robi moją przyjaciółka. Lexy biegała od pokoju do pokoju przynosząc buty, sukienki i spódniczki. Czasami zastanawiałam się czy ona nie jest uzależniona od tej całej mody i perfekcyjnego wyglądu.
Jej pierwszy zestaw ubrań składał się z tego, po czym stwierdziła ,że buty są kompletnie za niskie następny wyglądał tak, ale patrząc na niego dłużej obie stwierdziłyśmy,że do mnie nie pasuje. Ostatecznie stanęło na tym. Obydwie westchnęłyśmy. Tak, to było to. Subtelny i delikatny, a zarazem drapieżny.
Kiedy szłam po schodach już ubrana w nowe ciuchy, o mało nie skręciłam kostki spadając z ostatnich stopni, wpadając wprost w ramiona Liama. Podniosłam zawstydzona głowę i wymamrotałam przeprosiny. Z rumieńcami na policzkach stanęłam z powrotem o własnych nogach.
- No dobrze, tu masz listę Liam, a tu pieniądze i nie słuchaj żadnych próśb <T.I> - powiedziała Lexy wchodząc ponownie po schodach.
- Czy to ma być jakiś spisek? A ty Lexy nie idziesz? - spytałam.
- No nie ja muszę jeszcze no wiesz... rozpakować się i takie tam, ale Liam się tobą zajmie - powiedziała znikając mi z oczu.
- Efektowne wejście - powiedział Liam kiedy byliśmy już w samochodzie.
- Ugh! Nawet mi nie mów. Nie uchodzę w tych butach za długo - powiedziałam poirytowana.
- Z chęcią cię ponoszę - stwierdził ledwo tłumiąc śmiech.
- Nawet przy fankach?
- Nawet przy fankach.
Przez chwilę tylko patrzyłam na niego, na jego piękne rysy twarzy i te oczy... wiecznie śmiejące się oczy.
- No ok, ale może mi powiesz o co chodzi? Przecież Lexy nigdy nie wypakowuje się w pierwszy dzień.
- A co ma się dziać? Ja o niczym nie wiem.
- No już dobra dobra sama się dowiem - powiedziałam wyciągając język.
- A własnie. Pięknie dziś wyglądasz.
- Czuję się zaszczycona - odpowiedziałam tuląc się do jego ramienia.


_______________________________________
Witam again :D
Ja wiem ,że niektórzy nie ogarniają tego co ja pisze ,ale myślę ,że ten jest nieco mniej zagmatwany ;p.
Tak więc jak dziewczyny dodają fakty o sb to ja chyba też mogę. :D
1. Jestem wysoką ciemną blondynką o zielonych oczach.
2.Mam zryty łep i mega poczucie humoru (Pati coś o tym wie ;p)
3. Kocham Niall'a
4. Jeżdżę na bmx'ie.
5. Moim idolem jest Ian Somerhalder ,ale uwielbiam także Tylera Poseya, Tylera Hoechlina, Ninę Dobrev i lidera mojego ulubionego zespołu (Bullet for my valentine) Matt'a Tucka. <3
Jeżeli ktoś te głupoty przeczytał jestem pełna podziwu. yoł ! c;

Nacia

2 komentarze:

  1. oczywiście że ktoś to czyta, bo w końcu pod kreską . ; D

    OdpowiedzUsuń